Dzieje sie dużo. I dobrze. Ostatnio narzekałam, że mam nadmiar wolnego czasu,tak teraz mam jego niedobór:)
1. przygotowuję się do obrony podyplomówki i ostatni zjazd na który trzeba cos tam przygotować
2. dostałam propozycję przeprowadzenia 3 szkoleń - siedzę i opracowuję konspekty
3. a najbardziej cieszę się z możliwości popracowania z osobami autystycznymi w formie zajęć z rękodzieła. MOJE MARZENIE - muszę teraz opracować, zorganizować grupę i pomysleć nad konspektem zajęć, bo pomysłów mi nie brakuje, choć zaopatrzyłam się w książki z arteterapii, z zajęć plastycznych dla dzieci itd. i je przeglądam z dziewczynkami:) Będę relacjonować jak nam efekt plastyczny wychodzi, bo nie jest łatwo go uzyskać,nieraz o tym wspominałam ...
I rękodzieło moje osobiste trochę zejdzie na dalszy plan ...
Z tej mojej wewnętrznej radości udało mi się wreszcie skończyć motyla,oto efekt końcowy:
Pogoda tak piękna, że aż ciężko usiedzieć w mieszkaniu,chyba na działeczce będę się uczyć:)
Dziecko Młodsze do piaskownicy ciagnie i jak tu obecnie tworzyć ?
Do miłego .....