środa, 25 maja 2011
Na Dzień Matki
.... w Stowarzyszeniu wspólnie robiliśmy kwiaty z bibuły oraz karteczki- przeklejane serca, siateczka, przeplatany sznureczek. Pomagałam Ję.napisać życzenia. Po zajęciach Ję. wręczył mamie kwiaty i karteczkę - bardzo się ucieszyła. Niestety znów nie wizęłam aparatu, ale wierzcie mi pięknie nam wyszło:)
poniedziałek, 23 maja 2011
Utknęłam na wałku;)
Dokładnie! I nie mogę jakoś dalej ruszyć! Ciągle gdzieś biegamy,szkoła córki,moja szkoła, działka itd. I nie mogę jakoś skończyć tego motyla:
Ostatnio odpoczywamy od spraw związanych z działką i wreszcie pierwsza majówka w plenerze w tym roku! Zwiedzamy nasze bliższe i dalsze okolice:
Jakoś wiosna nie sprzyja robótką, tyle dzieje się wokół nas ...
Pozdrawiam cieplutko wszystkich do mnie zaglądających!
Ostatnio odpoczywamy od spraw związanych z działką i wreszcie pierwsza majówka w plenerze w tym roku! Zwiedzamy nasze bliższe i dalsze okolice:
Jakoś wiosna nie sprzyja robótką, tyle dzieje się wokół nas ...
Pozdrawiam cieplutko wszystkich do mnie zaglądających!
poniedziałek, 16 maja 2011
Po weekendowo majowo uczelniano-plenerowo
To był intensywny weekend. Jestem zmęczona, ale tak pozytywnie. Dużo wrażeń.
Czekałam z niecierpliwością na kolejne zajęcia z technik plastycznych i znów się nie zawiodłam.Szkoda, że tylko 2,5h. Było o technikach odwzorowywania. Jak się okazało starych i zapomnianych technik:)Niestety nie mam prac, zostały do następnego zjazdu na uczelni, do odbioru.Może Młodszą namówię i pobawimy się razem w:
Kalkograf
Potrzebne: 2 kartki papieru, kalka taka fioletowa, nożyczki i żelazko, gazeta
Jadna kartka służy jako podkład, na który kładziemy wycięte szablony np. kwiatka, domku, czego tam chcemy. Ważne żeby się nie stykały elementy ze sobą. Następnie przykładamy kalkę i gazetę i ciepłym żelazkiem przeprasowujemy pracę. Zdejmujemy gazetę, kalkę, szablony i praca gotowa! Poprostu kalka odbije się na kartce, a szablony nadadzą porządany kształt np. kwiatka.
Niestety nie mam zdjęć. Jak odbiorę, to wkleję.
albo ...
frotage
robimy z brystolu matryce, szablon na który z tego samego kartonu naklejamy np. domek, ważne żeby było dużo wypełnionej powierzchni, kładziemy na to zwykłą kartkę i np. kredką zamalowujemy i wychodzi domek. Pamiętacie jak pieniążki się ołówkiem odrysowywało? tam gdzie wypukłe bardziej grube wychodziło, gdzie mniej cieniej? oto chodzi:) podobnie można z kalką i przeprasować. Odbija się wzór z matrycy.
Chyba Młodszą zachece do takiej pracy w odwzorowywanie i coś nie coś wkleję dla zobrazowania, żeby nie zapomnieć za jakis czas jak się to robiło:)
Udało się tyle wyciąć, niestety jak nałożyłam białą kartkę na ten podkład, to trochę pomachała krędką i się zmęczyła:)
I robiliśmy jeszcze takie z kolorowego materiału serca przeplatane:
Zostawiłam niedocięte kawałki pasków niebieskich, na koniec się je docina i podkleja.
Z poprzednich zajęć zmywaliśmy prace i kończymy technikę batiku.
Meliśmy jeszcze zajęcia ogólnie nazywając z muzykoterapii. Trochę potańczyliśmy.Fajnie.
Musiałam się z zjazdu wyrwać na kilka godzin na zajęcia z autyzmu, niestety znów mi się nałożyły. Myślę, że już od września na jedynym się skupię:)
A w niedzielę, zaangażowano nas słuchaczy jako wolontariuszy przy Dniu Niezapominajki z osobami niepełnosprawnymi. W pięknym parku, każdy z nas miał podopiecznego, którym miał się zająć. Były warsztaty z wikliny, plastyczne, malowanie twarzy, poczęstunek i muzyka. Również kiermasz rzeczy wykonanych przez osoby niepełnosprawne. Ja nie mogłam przejść obojętnie i kupiłam moim dziewczynom oczywiście aniołki:
Niestety zdjęć nie robiłam z imprezy, bo w aparacie siadły odrazu baterie! Mam kilka w aparacie w komórce,ale takiej średniej jakości. I to tyle. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!
p.s. Jeszcze mi się jedna technika przypomniała....
Potrzebne: włóczki, farbki, pędzelek, kartka i gruba książka
Bierzemy włóczkę i namaczamy w farbie ( malujemy włóczkę farbką), wkładamy między złożoną kartkę na pół, bierzemy następną włóczkę (kilka kolorów) i powtarzamy, następnie wkładamy kartkę z włóczkami między grubą książkę i energicznie wyciągamy włóczki. Zagadnijcie co wyjdzie?
Fajna technika do współpracy we dwie osoby.
Czekałam z niecierpliwością na kolejne zajęcia z technik plastycznych i znów się nie zawiodłam.Szkoda, że tylko 2,5h. Było o technikach odwzorowywania. Jak się okazało starych i zapomnianych technik:)Niestety nie mam prac, zostały do następnego zjazdu na uczelni, do odbioru.Może Młodszą namówię i pobawimy się razem w:
Kalkograf
Potrzebne: 2 kartki papieru, kalka taka fioletowa, nożyczki i żelazko, gazeta
Jadna kartka służy jako podkład, na który kładziemy wycięte szablony np. kwiatka, domku, czego tam chcemy. Ważne żeby się nie stykały elementy ze sobą. Następnie przykładamy kalkę i gazetę i ciepłym żelazkiem przeprasowujemy pracę. Zdejmujemy gazetę, kalkę, szablony i praca gotowa! Poprostu kalka odbije się na kartce, a szablony nadadzą porządany kształt np. kwiatka.
Niestety nie mam zdjęć. Jak odbiorę, to wkleję.
albo ...
frotage
robimy z brystolu matryce, szablon na który z tego samego kartonu naklejamy np. domek, ważne żeby było dużo wypełnionej powierzchni, kładziemy na to zwykłą kartkę i np. kredką zamalowujemy i wychodzi domek. Pamiętacie jak pieniążki się ołówkiem odrysowywało? tam gdzie wypukłe bardziej grube wychodziło, gdzie mniej cieniej? oto chodzi:) podobnie można z kalką i przeprasować. Odbija się wzór z matrycy.
Chyba Młodszą zachece do takiej pracy w odwzorowywanie i coś nie coś wkleję dla zobrazowania, żeby nie zapomnieć za jakis czas jak się to robiło:)
| Młodsza 5-latka wycinała wzór |
I robiliśmy jeszcze takie z kolorowego materiału serca przeplatane:
Zostawiłam niedocięte kawałki pasków niebieskich, na koniec się je docina i podkleja.
Z poprzednich zajęć zmywaliśmy prace i kończymy technikę batiku.
Meliśmy jeszcze zajęcia ogólnie nazywając z muzykoterapii. Trochę potańczyliśmy.Fajnie.
Musiałam się z zjazdu wyrwać na kilka godzin na zajęcia z autyzmu, niestety znów mi się nałożyły. Myślę, że już od września na jedynym się skupię:)
A w niedzielę, zaangażowano nas słuchaczy jako wolontariuszy przy Dniu Niezapominajki z osobami niepełnosprawnymi. W pięknym parku, każdy z nas miał podopiecznego, którym miał się zająć. Były warsztaty z wikliny, plastyczne, malowanie twarzy, poczęstunek i muzyka. Również kiermasz rzeczy wykonanych przez osoby niepełnosprawne. Ja nie mogłam przejść obojętnie i kupiłam moim dziewczynom oczywiście aniołki:
Niestety zdjęć nie robiłam z imprezy, bo w aparacie siadły odrazu baterie! Mam kilka w aparacie w komórce,ale takiej średniej jakości. I to tyle. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!
p.s. Jeszcze mi się jedna technika przypomniała....
Potrzebne: włóczki, farbki, pędzelek, kartka i gruba książka
Bierzemy włóczkę i namaczamy w farbie ( malujemy włóczkę farbką), wkładamy między złożoną kartkę na pół, bierzemy następną włóczkę (kilka kolorów) i powtarzamy, następnie wkładamy kartkę z włóczkami między grubą książkę i energicznie wyciągamy włóczki. Zagadnijcie co wyjdzie?
Fajna technika do współpracy we dwie osoby.
środa, 11 maja 2011
Magnolie - Kwiatki z materiału i bawełnianego drucika
Wczoraj byłam na zajęciach z rękodzieła artystycznego, pani prowadząca pokazywała jak zrobić kwiatki z materiału i drucika bawełnianego. Banalnie proste! Ale sama bym na to chyba nie wpadła:) Wykorzystujemy resztki materiału,tiulu, nadajemy z drucika kształt listka,płatka i moczymy w kleju np. wikol, magic,klej do materiału., następnie czekamy aż wyschnie i obcinamy wg konturów,można dodać w środek jakiś koralik na druciku, jakąś inną ozdobę, listek itd. wg uznania i pomysłu. A oto mój kwiatek zrobiony na szybkiego:
niedziela, 8 maja 2011
Byle do przodu
W piątek coś mnie tknęło i poszłam sprawdzić do przedszkola, gdzie składałam podanie o przyjęcie mojej Młodszej 5-latki, czy się dostała. Jest! Dostała się tam gdzie chciałam! Ale się cieszę. Po rocznych wakacjach wraca znów do przedszkola:) Trochę, bo musi mieć roczne przygotowanie przedszkolne, a po drugie bardzo chce. Jako 6-latka za rok idzie do szkoły.Jakoś nie mogę sobie na razie tego wyobrazić, bo jest drobniutka w stosunku do swoich rówieśników hehe nawet o pół głowy! No musi podgonić, bo ją tornister przewróci. Będziemy od września na nowo się organizować z odprowadzaniem.
Byłam ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej... hm... po wyjściu z niej stwierdziłam, nieważne ile masz kursów, studiów, podyplomówek, ważne czy znasz exela i język obcy! ech....no nic trzeba będzie coś dalej myśleć.
Na poprawę humoru dziś działeczka rekreacyjnie, może we wtorek mi się uda pojechać na warsztaty jak robić kwiatki z materiału, tiulu z wykorzystaniem drucika pokrytego bawełną i klejem, dostałam na nie zaproszenie. Może mi się uda zobaczyć jak się to robi.
Byłam ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej... hm... po wyjściu z niej stwierdziłam, nieważne ile masz kursów, studiów, podyplomówek, ważne czy znasz exela i język obcy! ech....no nic trzeba będzie coś dalej myśleć.
Na poprawę humoru dziś działeczka rekreacyjnie, może we wtorek mi się uda pojechać na warsztaty jak robić kwiatki z materiału, tiulu z wykorzystaniem drucika pokrytego bawełną i klejem, dostałam na nie zaproszenie. Może mi się uda zobaczyć jak się to robi.
czwartek, 5 maja 2011
Motyl - koronka klockowa
Młodsza przyłapała mnie na plątaniu:
Robię tego motyla drugi raz. Pierwszy był robiony z innych nici i przez to wyszedł inny efekt. Teraz tradycyjne lniane nici do koronki zastosowałam... a motyl? może przywoła wiosnę:))
i zbiżenie:
wtorek, 3 maja 2011
Aniołeczek - dziewczynka
Mija długi weekend majowy. Dziś pogoda nie sprzyjała spacerom, wypadom rowerowym... od rana padało, choć po południu troszkę słoneczka wyszło za chmurki, to i tak było zimnoooo. Pierwsze 3 dni jeździliśmy rowerkami (5km w jedną stronę) na działeczkę, troszkę ją "odgruzowaliśmy":) Starsza wreszcie(!) nauczyła się jedździć na rowerze. Matko! jaka radość,przełom ... kolejny kiedy to ją samą puściliśmy do babci po jajka, bo zachciało mi się kokosanek robić, a jakoś tak nam wyszły jajka z lodówki:) a tu Święto i sklepy zamkniete.Może już sama do szkoły będzie chodzić? Ile Wasze pociechy miały lat jak zaczęły same chodzić do szkoły? Śmieję się, że to tak jak na etapie jak dziecko zaczyna samo chodzić i ma się lęki i obawy.
Kokosanki upieczone i zjedzone. Książka prawie przeczytana na zajęcia.Udało mi się dziś jeszcze dokończyć kolejnego aniołka- dziewczynkę:
Kokosanki upieczone i zjedzone. Książka prawie przeczytana na zajęcia.Udało mi się dziś jeszcze dokończyć kolejnego aniołka- dziewczynkę:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

